O tym, jak bardzo 2015 r. namieszał nie tylko w portfelach, lecz także w głowach inwestorów, może świadczyć fakt, że najwyższe zyski przyniosły fundusze akcji polskich, a najgłębsze straty... fundusze akcji polskich.
Skoncentrowany portfel akcji małych i średnich spółek – Noble Fund Opportunity FIZ – zarobił 21 proc. (lepsze były tylko dwa portfele TFI Capital Partners inwestujące również w spółki niepubliczne: CP Private Equity FIZ – prawie 30 proc. na plusie – oraz CB Absolute Return – 21 proc.). Tymczasem fundusz zarabiający na wzrostach WIG20 – Quercus Lev – stracił blisko 40 proc.
Do takiej sytuacji doprowadziła duża rozbieżność notowań – prawie 30 pkt proc. różnicy – między WIG20 (20 proc. straty) a sWIG80 (9 proc. zysku).
Czy z podobną sytuacją będziemy mieli do czynienia w 2016 r.? – W krótkim terminie, w I lub II kw., oczekujemy odreagowania w segmencie dużych spółek. Wydaje się, że sektor bankowy – gdy już wszystkie złe informacje, z podatkiem bankowym na czele – zostaną przetrawione, może pociągnąć WIG20 – mówi Jarosław Jamka, dyrektor inwestycyjny Ipopemy TFI. – Jednak w perspektywie całego roku to wybrane małe i średnie spółki dadzą zarobić więcej. Polski PKB rośnie o 3–,5 proc. rocznie, taki wzrost gospodarczy nie może nie znaleźć odzwierciedlenia w wynikach finansowych wybranych firm – ocenia Jamka.
Jego zdaniem przełomowym...